Klimatyzator 3,5 kW w mieszkaniu: do jakiego metrażu wystarczy i gdzie go powiesić

Klimatyzator 3,5 kW w mieszkaniu: do jakiego metrażu wystarczy i gdzie go powiesić

Trzy i pół kilowata to najczęściej kupowana moc chłodnicza w polskich mieszkaniach i zarazem wartość, która najwięcej mówi o sposobie kupowania klimatyzacji. Jest to moc środkowa w katalogach, więc wybierana wtedy, gdy nikt nie policzył, ile faktycznie potrzeba. Czasem jest w punkt, czasem o klasę za duża, a bywa, że nie wystarcza, bo pokój ma szklaną ścianę od południa.

Dobór nie wymaga specjalistycznego programu. Wystarczy uczciwie odpowiedzieć na cztery pytania: ile jest metrów, na którą stronę są okna, co jest nad pomieszczeniem i ile osób oraz urządzeń w nim pracuje. Każde z nich przesuwa wynik w konkretną stronę.

Ile metrów obsłuży 3,5 kW

Punktem wyjścia bywa reguła stu watów na metr kwadratowy przy standardowej wysokości pomieszczenia. Urządzenie opisywane w katalogach jako klimatyzator 3.5 kw obsłuży według niej około trzydziestu pięciu metrów, ale tylko w warunkach przeciętnych: okna na wschód lub północ, mieszkanie na środkowym piętrze, dwie osoby, bez dużych przeszkleń.

Każde odstępstwo zmienia rachunek. Okna od południa albo zachodu bez rolet zewnętrznych podnoszą zapotrzebowanie nawet o połowę, bo słońce wpadające przez szybę jest najsilniejszym źródłem ciepła w mieszkaniu. Mieszkanie na ostatnim piętrze pod nieocieplonym stropodachem to kolejny wyraźny dodatek. Kuchnia otwarta na salon dokłada ciepło od płyty i piekarnika, a domowe biuro z dwoma monitorami i komputerem to stały zysk kilkuset watów.

W drugą stronę działa dobra izolacja, zewnętrzne żaluzje, północna ekspozycja i rozkład, w którym chłodzone pomieszczenie nie graniczy z nagrzewającym się poddaszem. W takich warunkach trzy i pół kilowata obsłuży wyraźnie większą powierzchnię niż podręcznikowe trzydzieści pięć metrów.

Przewymiarowanie nie jest bezpiecznym marginesem, choć tak wygląda. Urządzenie o zbyt dużej mocy schładza powietrze szybko, po czym się wyłącza, więc nie ma czasu osuszyć powietrza. Efekt to zimno i wilgoć naraz, do tego skoki temperatury i częstsze włączanie sprężarki, które zużywa ją szybciej i słyszalnie hałasuje. Urządzenie dobrane właściwie pracuje dłużej, ale na mniejszej mocy, ciszej i z lepszym osuszaniem.

Zobacz też:  Jak zaprojektować kuchnie krok po kroku

Gdzie powiesić jednostkę wewnętrzną

Najczęstszy błąd montażowy to powieszenie jednostki nad miejscem, w którym ktoś siedzi albo śpi. Strumień zimnego powietrza kierowany prosto na kanapę albo łóżko jest odczuwany jako przeciąg i kończy się bolącym karkiem, mimo że temperatura w pomieszczeniu jest prawidłowa. Jednostkę wiesza się tak, żeby powietrze szło w poprzek pomieszczenia, wzdłuż dłuższej ściany albo nad wejściem.

Drugi warunek to odstęp od sufitu i od ścian bocznych, podany w instrukcji każdego urządzenia. Zbyt mały prześwit nad obudową zaburza zasysanie powietrza i obniża wydajność, a jednostka wciśnięta w narożnik potrafi zasysać własne, już ochłodzone powietrze. Trzeci to dostęp do filtrów, bo czyszczy się je co kilka tygodni w sezonie i nikt nie będzie tego robił, stając na chwiejnym stołku za szafą.

Kwestia odprowadzenia skroplin bywa lekceważona, a to ona najczęściej daje o sobie znać plamą na ścianie. Z jednostki wewnętrznej wypływa w upalny dzień kilka litrów wody na dobę i musi ona odpłynąć grawitacyjnie albo pompką. Poprowadzenie skroplin do pionu kanalizacyjnego wymaga syfonu, żeby zapachy nie wracały do pomieszczenia.

Jednostka zewnętrzna, czyli sąsiedzi i serwis

Jednostka zewnętrzna potrzebuje swobodnego przepływu powietrza i miejsca, w którym nie będzie dokuczać. Na balkonie wciśnięta między barierkę i ścianę oddaje ciepło z powrotem do siebie i traci wydajność w najgorszym możliwym momencie, czyli w czasie upału. Wieszana na elewacji budynku wielorodzinnego wymaga zgody, a czasem uzgodnienia miejsca i kolorystyki, zwłaszcza w budynkach objętych ochroną.

Hałas ma dwa źródła: sprężarkę i wentylator. Nawet cicha jednostka umieszczona pod oknem sypialni sąsiada będzie problemem, bo pracuje nocą. Dobre umiejscowienie to ściana bez okien po obu stronach, wspornik dobrze zamocowany w nośnym murze i podkładki tłumiące drgania. Do tego dostęp do urządzenia z drabiny albo z balkonu, bo raz w roku trzeba je umyć i sprawdzić ciśnienie.

Zobacz też:  Jak powstaje beton – proces krok po kroku

Warto też wcześniej przewidzieć trasę instalacji chłodniczej. Przewody miedziane, kabel sterujący i rura skroplin biegną razem, w bruzdzie albo w listwie, i tę trasę planuje się przed remontem, nie po malowaniu. Przekładanie gotowej instalacji oznacza kucie ściany i ponowne opróżnienie układu.

Co sprawdzić przed zakupem i po montażu

Przed zakupem porównuje się trzy wartości z karty produktu: moc chłodniczą, klasę efektywności energetycznej w trybie chłodzenia oraz poziom hałasu jednostki wewnętrznej na najniższym biegu. Ta trzecia liczba decyduje o tym, czy urządzenie da się włączyć w sypialni na noc. Przy urządzeniach z funkcją grzania sprawdza się też zakres temperatur zewnętrznych, w którym pompa ciepła w tym klimatyzatorze jeszcze pracuje.

Po montażu warto zażądać dwóch rzeczy: protokołu z próby szczelności i ciśnienia oraz wpisu z ilością czynnika w układzie. To dokumenty, które przy pierwszej awarii oszczędzają kilkaset złotych diagnostyki. Przy urządzeniach z czynnikiem powyżej określonej ilości dochodzi obowiązek wpisu do centralnego rejestru i okresowych kontroli szczelności.

Sprzęt klimatyzacyjny, jednostki, osprzęt montażowy i rury chłodnicze prowadzą hurtownie instalacyjne, w tym Onninen, a karty katalogowe z poziomem hałasu i zakresami pracy są tam podane wprost, więc porównanie dwóch modeli nie wymaga szukania po forach. Ofertę znajdziesz na www.onninen.pl.

Jak dopasować wykładzinę do stylu wnętrza i codziennych potrzeb?

Jak dopasować wykładzinę do stylu wnętrza i codziennych potrzeb?

Jakie nowoczesne kinkiety wybrać do oświetlenia zewnętrznego domu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy